Wapienne turnie Trzech Koron w Pieninach wznoszące się nad jesiennym lasem w złotych i zielonych barwach, pod bezchmurnym niebem

Trzy Korony ze Sromowiec Niżnych – Szlak przez Wąwóz Szopczański (pętla)

•

Trzy Korony to chyba najbardziej rozpoznawalny widok w Pieninach. Wapienne turnie nad zakolem Dunajca, flisackie tratwy daleko w dole i Tatry na horyzoncie – ten obrazek zna chyba każdy, nawet jeśli nigdy nie był w Pieninach. Długo zastanawialiśmy się, którą trasą wejść tym razem, i wybór padł na Sromowce Niżne. Powiemy Wam od razu to naszym zdaniem najłatwiejszy szlak na Trzy Korony. Krótki, bez skalnych trudności, z pięknym wąwozem na start i spokojnym zejściem w formie pętli.

Do tego trafiliśmy na pogodę marzenie i pełnię jesiennych kolorów – a Pieniny jesienią to coś, co kochamy najbardziej. Zobaczcie, jak wygląda ta trasa krok po kroku i na co się przygotować, zwłaszcza jeśli chodzi o… kolejkę na szczycie!

Trzy Korony ze Sromowiec Niżnych – trasa w skrócie

  • Punkt startowy: Sromowce Niżne, okolice Schroniska PTTK Trzy Korony
  • Rodzaj trasy: pętla
  • Dystans: ok. 7 km
  • Czas przejścia: ok. 3 godz.
  • Przewyższenie: ok. 578 m
  • Najwyższy punkt: Okrąglica, 982 m n.p.m.
  • Poziom trudności: łatwy
  • Bilety: wejście na galerię widokową na Okrąglicy płatne w sezonie (od 1 kwietnia do 15 listopada): 10 zł normalny, 5 zł ulgowy
  • Parking: 30 zł za cały dzień lub 10 zł za godzinę
Trasa przez: Trzy Korony

Opis szlaku na Trzy Korony – krok po kroku

Start w Sromowcach Niżnych i Wąwóz Szopczański (szlak żółty)

Zostawiamy auto na parkingu niedaleko schroniska PTTK Trzy Korony i po kilku minutach jesteśmy już na żółtym szlaku. Pierwsza część to prawdziwa perełka – Wąwóz Szopczański. Ścieżka prowadzi dnem doliny wzdłuż Szopczańskiego Potoku, a po obu stronach wyrastają jasne, wapienne ściany. Jesienią wygląda to bajkowo: żółte i pomarańczowe liście i słońce przebijające się przez korony drzew. Szczerze? Moglibyśmy tu chodzić w kółko.

Na tym odcinku idzie się bardzo przyjemnie i spokojnie. To świetna rozgrzewka przed tym, co czeka nas dalej.

Podejście na Przełęcz Szopka

Za wąwozem szlak zaczyna się wznosić. Czeka nas dłuższe podejście przez las, w dużej części po schodach. Nie jest trudno technicznie, ale łydki dają znać, że jednak jesteśmy w górach. Nagrodą jest Przełęcz Szopka – ważny węzeł szlaków i pierwsze miejsce, z którego przy dobrej widoczności zobaczycie Tatry. My zrobiliśmy tu krótką przerwę na wodę.

Niebieskim szlakiem na Trzy Korony

Na przełęczy przechodzimy na szlak niebieski i kierujemy się w stronę szczytu. Ten fragment jest krótki i przyjemny – szeroka ścieżka, coraz więcej prześwitów między drzewami i coraz większa ekscytacja. A potem… zobaczyliśmy kolejkę.

Kolejka na Trzy Korony – godzina czekania

To trzeba powiedzieć wprost: w słoneczny jesienny weekend na wejście na Okrąglicę czekaliśmy około godziny. Przed kasą Pienińskiego Parku Narodowego ustawione są metalowe barierki, które prowadzą kolejkę zakosami jak na lotnisku. Na samej galerii widokowej jednocześnie może przebywać ograniczona liczba osób, dlatego ruch jest wpuszczany partiami.

Czy było warto? Tak. Ale jeśli macie możliwość, wybierzcie dzień powszedni albo bardzo wczesny start. Weźcie też ze sobą coś ciepłego – stojąc godzinę na grani, nawet w pełnym słońcu można zmarznąć. I przygotujcie gotówkę na bilet, na wszelki wypadek.

Okrąglica (982 m n.p.m.) – panorama, dla której się tu przychodzi

W końcu wchodzimy po metalowych schodkach na galerię widokową na Okrąglicy, najwyższej turni Trzech Koron. I wszystkie myśli o kolejce znikają. Pod nami przełom Dunajca, Sromowce Niżne, po słowackiej stronie klasztor w Czerwonym Klasztorze, a dalej Tatry, Gorce, Beskid Sądecki i Pieniny Spiskie. Przy bardzo dobrej przejrzystości widać nawet Babią Górę!

Nam trafiła się bezchmurna pogoda i pełnia jesieni – lasy w odcieniach złota, rdzy i zieleni. To właśnie za ten widok tak kochamy Pieniny jesienią. Na samej platformie robi się ciasno, więc nie spieszcie się, ale pamiętajcie, że za Wami czeka spora grupa osób.

Powrót szlakiem zielonym – spokojna pętla przez Kosarzyska

Zamiast wracać tą samą drogą, schodzimy szlakiem zielonym. To była świetna decyzja! Zielony szlak sprowadza łagodniej niż żółty, prowadzi przez polanę Kosarzyska, z której jeszcze raz można nacieszyć oczy widokami, a potem zanurza się w kolorowy las. Na dole łączy się z żółtym szlakiem przy Wąwozie Szopczańskim, więc ostatni odcinek do Sromowiec Niżnych pokonujemy znaną już ścieżką.

Zejście jest spokojne, bez stromych, skalnych fragmentów – dlatego właśnie uważamy tę pętlę za najłatwiejszy sposób na zdobycie Trzech Koron.

Jak dojechać i gdzie zaparkować w Sromowcach Niżnych?

Do Sromowiec Niżnych dojedziecie samochodem od strony Czorsztyna lub przez Sromowce Wyżne. Szlak żółty zaczyna się w centrum wsi, niedaleko przystani flisackiej i Schroniska PTTK Trzy Korony.

Parkingi przy szlaku

W pobliżu schroniska jest kilka prywatnych parkingów. My płaciliśmy 30 zł za cały dzień, a opcja godzinowa kosztowała 10 zł za godzinę. Przy trasie, która z kolejką zajmuje 4 godzin, opłata dzienna wychodzi zdecydowanie korzystniej. Mimo pięknej pogody i tłumów na szczycie nie mieliśmy żadnego problemu z miejscem.

Czy wejście na Trzy Korony jest płatne?

Sam szlak przez Pieniński Park Narodowy jest bezpłatny. Płatne jest wejście na galerię widokową na Okrąglicy – w sezonie, od 1 kwietnia do 15 listopada. Kasa znajduje się tuż przed wejściem na szczyt. Bilet normalny kosztował 10 zł, a ulgowy 5 zł. Dzieci do 7 lat wchodzą bezpłatnie. Aktualny cennik można sprawdzić na stronie PPN.

Dobra wiadomość: bilet jest ważny tego samego dnia także na Sokolicy, więc obie słynne galerie widokowe Pienin zaliczycie na jednym bilecie. Pamiętajcie tylko, że bilet z Sokolicy nie zwalnia z kolejki. W czasie burzy wejście na galerię jest zabronione.

Kiedy najlepiej wejść na Trzy Korony?

Naszym zdaniem – jesienią. Październik w Pieninach to feeria barw, a przejrzyste powietrze daje szansę na widok na Tatry. Trzeba się jednak liczyć z tym, że nie tylko my tak uważamy, więc w słoneczne weekendy kolejki na szczyt potrafią być bardzo długie.

Jeśli chcecie ich uniknąć:

  • wybierzcie dzień powszedni,
  • wyjdźcie na szlak z samego rana,
  • rozważcie wejście poza sezonem (po 15 listopada galeria jest dostępna bez opłat, ale warunki bywają już zimowe).

Inne szlaki na Trzy Korony – który wybrać?

Pętla ze Sromowiec Niżnych to nasz faworyt, ale na Trzy Korony prowadzi jeszcze kilka szlaków. Każdy ma zupełnie inny charakter, więc warto dopasować trasę do kondycji, czasu i tego, gdzie nocujecie.

  • Z Krościenka nad Dunajcem (żółty + niebieski), ok. 2–2,5 godz. w jedną stronę. Najpopularniejszy wariant od północy. Szlak prowadzi głównie lasem przez polanę Wyrobek na Przełęcz Szopka, gdzie łączy się z naszą trasą. Widoków po drodze jest mniej, ale to wygodna opcja, jeśli śpicie w Krościenku albo Szczawnicy.
  • Ze Szczawnicy przez Sokolicę – Sokola Perć (niebieski), ok. 3,5–4 godz. w jedną stronę. Najbardziej widokowy i jednocześnie najbardziej wymagający wariant. Idzie się skalistą granią z ciągłymi panoramami, a po drodze zdobywa się drugi kultowy szczyt Pienin. Więcej o tym odcinku przeczytacie w naszym wpisie o Sokolicy.
  • Z Czorsztyna (niebieski), ok. 2,5 godz. w jedną stronę. Dłuższy, grzbietowy odcinek przez Przełęcz Trzy Kopce. Zwykle jest tu wyraźnie spokojniej niż na pozostałych szlakach, a wycieczkę łatwo połączyć z widokami na Jezioro Czorsztyńskie.
  • Ze Sromowiec Niżnych tam i z powrotem (żółty), ok. 1,5–2 godz. w jedną stronę. Najkrótsza opcja, jeśli zależy Wam na czasie. My jednak zdecydowanie polecamy zejście zielonym szlakiem – pętla jest tylko trochę dłuższa, a dużo ciekawsza.

Nasza rada: jeśli to Wasze pierwsze Trzy Korony albo idziecie z dziećmi, wybierzcie pętlę ze Sromowiec Niżnych. Jeśli chcecie widoków przez cały dzień i nie boicie się dłuższej trasy, postawcie na Sokolą Perć ze Szczawnicy.

Trzy Korony ze Sromowiec Niżnych – czy warto?

Zdecydowanie tak. Jeśli szukacie łatwego szlaku na Trzy Korony, który da się przejść bez wielkiej kondycji, także z dziećmi, ta pętla jest idealna. Mamy tu malowniczy Wąwóz Szopczański, widokową Przełęcz Szopka, jedną z najpiękniejszych panoram w Polsce i spokojne zejście przez polany. Jedyny minus to kolejka na szczyt – ale przy dobrym planie można ją skrócić, a widok i tak wynagradza czekanie.

Trzy Korony – najczęściej zadawane pytania

Który szlak na Trzy Korony jest najłatwiejszy?

Naszym zdaniem pętla ze Sromowiec Niżnych: żółtym szlakiem przez Wąwóz Szopczański na Przełęcz Szopka, niebieskim na szczyt i zielonym z powrotem. Trasa nie ma trudności technicznych, a cała pętla to ok. 7 km.

Ile trwa wejście na Trzy Korony ze Sromowiec Niżnych?

Wejście zajmuje ok. 1,5–2 godzin, a cała pętla ok. 3 godzin marszu. W sezonie doliczcie czas na kolejkę na szczyt – u nas była to godzina.

Ile kosztuje parking w Sromowcach Niżnych?

Na parkingach przy schronisku płaciliśmy 30 zł za cały dzień lub 10 zł za godzinę.

Czy na Trzy Korony jest kolejka?

Tak, w słoneczne weekendy i w sezonie przed wejściem na galerię widokową tworzy się kolejka wzdłuż metalowych barierek. Czas oczekiwania może sięgać godziny lub więcej.

Czy wejście na Trzy Korony jest płatne?

Płatne jest wejście na galerię widokową na Okrąglicy, od 1 kwietnia do 15 listopada. Bilet normalny kosztuje 10 zł, ulgowy 5 zł. Sam szlak jest bezpłatny.

Czy można wejść na Trzy Korony z psem?

Nie. Na terenie Pienińskiego Parku Narodowego obowiązuje zakaz wprowadzania psów.

Ile metrów mają Trzy Korony?

Najwyższa turnia, Okrąglica, ma 982 m n.p.m. To najwyższy szczyt Pienin Właściwych i drugi pod względem wysokości w całych Pieninach – zaraz po Wysokiej.

Czy na Trzy Korony można wejść z dziećmi?

Tak, trasa ze Sromowiec Niżnych jest jedną z najlepszych na rodzinną wycieczkę. Trzeba tylko pamiętać o dłuższych podejściach po schodach i o tym, że na samej galerii jest wąsko.

Jakie są szlaki na Trzy Korony?

Najpopularniejsze warianty prowadzą ze Sromowiec Niżnych, Krościenka nad Dunajcem, Szczawnicy (przez Sokolicę i Sokolą Perć) oraz z Czorsztyna. Najłatwiejszy jest szlak ze Sromowiec Niżnych, a najbardziej widokowy – Sokola Perć ze Szczawnicy.

Sprawdźcie też nasz wpis o Wysokiej przez Wąwóz Homole – najwyższym szczycie Pienin, szlak na Sokolicę oraz nasze atrakcje Pienin.

Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *