Pętla na Durbaszkę z Jaworek to ok. 9 km i ok. 3 godziny marszu. Mieści w sobie prawie wszystko, za co lubimy Małe Pieniny: skalny Wąwóz Homole na start, łagodny czarny szlak, Schronisko pod Durbaszką i panoramę z Tatrami na horyzoncie. A na koniec wygodne zejście szeroką drogą prosto na parking.
Powiemy Wam od razu: to trasa idealna dla tych, którym sam wąwóz to za mało, a Wysoka to za dużo. Przeszliśmy ją jesienią, kiedy Pieniny są najpiękniejsze. Poniżej znajdziecie opis pętli krok po kroku, czas przejścia, parking, informacje o schronisku i warianty, które pozwolą dopasować trasę do Waszych sił.

Durbaszka z Jaworek – trasa w skrócie
Pętla ma ok. 9 km i 437 m podejść, a sam marsz zajmuje ok. 3 godzin.
- Punkt startowy: Jaworki (gmina Szczawnica), parking przy Wąwozie Homole
- Rodzaj trasy: pętla
- Dystans: ok. 9,1 km
- Czas przejścia: ok. 3 godz. marszu, nam z krótkimi przerwami zajęło to 3–3,5 godz.
- Przewyższenie: ok. 437 m
- Poziom trudności: łatwy (kamienie i metalowe schody w wąwozie, dalej wygodne ścieżki i szeroka droga)
- Parking: płatny, 30 zł za cały dzień (2026)
Szlak na Durbaszkę – opis pętli krok po kroku
Pętlę zaczynamy i kończymy na parkingu przy Wąwozie Homole w Jaworkach. Idziemy w kolejności: wąwóz, Baza namiotowa pod Wysoką, czarny szlak, schronisko, szczyt i zejście drogą do Jaworek.
Start w Jaworkach i Wąwóz Homole (szlak zielony)
Zostawiamy auto na jednym z prywatnych parkingów przy wejściu do rezerwatu i po kilku minutach łapiemy zielone znaki. Od razu wchodzimy w skalny świat Homoli. Ścieżka prowadzi wzdłuż potoku Kamionka, po mostkach, pod wapiennymi ścianami wysokimi nawet na 120 metrów.
Na wyjściu z wąwozu czekają metalowe schody, a za nimi Dubantowska Polana z Kamiennymi Księgami. Skalna część ma tylko ok. 800 metrów, ale warto przejść ją powoli. Wszystkie szczegóły i ciekawostki o tym odcinku znajdziecie we wpisie Wąwóz Homole – Szlak z Jaworek, parking i nasze wskazówki.

Jameriska i Baza namiotowa pod Wysoką (szlak zielony)
Po ok. 30 minutach od parkingu wychodzimy na rozległe polany Jamerisk (ok. 694 m n.p.m.). Tu kończy się wąwóz i otwierają się pierwsze szersze widoki na Małe Pieniny. Trzymamy się zielonego szlaku i po ok. 0,7 km docieramy do Bazy namiotowej pod Wysoką.
Baza leży na wysokości 762 m n.p.m., w dolince potoku Kamionka. Prowadzi ją Studenckie Koło Przewodników Beskidzkich z Łodzi, które rozbija ją w tym miejscu od 1985 roku. Działa tylko latem, więc jesienią nie liczcie tu nocleg – aktualny sezon sprawdzicie na stronie SKPB Łódź.
Przy bazie zaczyna się szlak czarny, którym idziemy dalej.

Szlakiem czarnym do Schroniska pod Durbaszką
Czarny szlak to najdłuższe podejście na całej pętli. Idziemy nim ok. 2,4 km i zajmuje nam to jakąś godzinę. Zyskujemy na nim ok. 177 m wysokości, a tylko ok. 42 m tracimy na krótkich zejściach. To średnio ok. 7% nachylenia, więc podejście jest łagodne. Szlak prowadzi na zachód, zboczami pod głównym grzbietem Małych Pienin. Na końcu wychodzimy na rozległą polanę, na której stoi Schronisko pod Durbaszką (849 m n.p.m.).

Schronisko pod Durbaszką – przystanek w połowie pętli
Schronisko stoi na polanie na północnym stoku Durbaszki. Spod budynku widać Pieniny i Pasmo Radziejowej. Kiedy dotarliśmy, przed schroniskiem było sporo osób – to popularny cel, a ośrodek przyjmuje też szkolne grupy.
My tylko przeszliśmy obok i ruszyliśmy dalej w górę. Jeśli planujecie tu dłuższą przerwę, wszystko o bufecie i noclegach znajdziecie w sekcji o schronisku poniżej.

Na szczyt Durbaszki (934 m n.p.m.) – szlak czarny i niebieski
Ze schroniska czarny szlak prowadzi dalej w górę, na grzbiet. Po ok. 15 minutach dochodzimy do rozdroża Pod Durbaszką (879 m n.p.m.). Tu łączymy się z niebieskim szlakiem, który biegnie granią Małych Pienin – to fragment długiego szlaku z Tarnowa na Wielki Rogacz.
Na rozdrożu skręcamy w lewo, w kierunku Wysokiej. Po kolejnych 10–15 minutach stoimy na szczycie Durbaszki (934 m n.p.m.), najwyższym punkcie całej pętli.

Nam trafiła się dobra widoczność. Na południowym zachodzie rysowały się Tatry, na zachodzie Trzy Korony i reszta Pienin, a na północy Pasmo Radziejowej. Właśnie dla tego widoku warto dołożyć do pętli te pół minut podejścia ze schroniska.
Do schroniska wracamy tą samą drogą, to ok. 20 minut, głównie w dół.

Zejście do Jaworek drogą dojazdową (niebieski szlak rowerowy)
Ze schroniska schodzimy szeroką drogą dojazdową, oznaczoną jako niebieski szlak rowerowy. To także droga zaopatrzeniowa ośrodka, więc możecie spotkać na niej rowerzystów albo auto obsługi. Do Jaworek, w okolice wejścia do Wąwozu Homole, jest stąd ok. 2,5 km i ok. 40 minut marszu.
Droga prowadzi północnymi stokami Durbaszki, głównie przez polany. Schodząc, macie przed sobą Pasmo Radziejowej, więc nawet ostatni odcinek pętli jest widokowy. Na dole wychodzimy na główną drogę w Jaworkach, kilka metrów od parkingu.

Schronisko pod Durbaszką – co warto wiedzieć?
Schronisko pod Durbaszką formalnie nie jest schroniskiem PTTK, tylko Górskim Ośrodkiem Szkolno-Wypoczynkowym „Pod Durbaszką”. To filia Młodzieżowego Domu Kultury „Dom Harcerza” w Krakowie, a sam obiekt należy do Miasta Krakowa. Stoi na wysokości ok. 850 m n.p.m.
Historia – od wzorcowej bacówki do harcerskiego ośrodka
Budynek powstał w latach 1949–1952 jako wzorcowa bacówka. Po wysiedleniu Łemków władze chciały wprowadzić tu „wzorcowy” wypas owiec, ale górale pasterze zostali przy swoich tradycyjnych metodach i pomysł się nie przyjął. Bacówkę przejęli harcerze, a w 1973 roku, z inicjatywy instruktorów ZHP, obiekt trafił do krakowskiego Wydziału Oświaty. Ośrodek nosi imię harcmistrza Władysława Pilińskiego, zwanego „Puckiem”. To w dużej mierze jego zasługa, że miejsce wygląda dziś tak, a nie inaczej.
Bufet, noclegi i praktyczne wskazówki
W ośrodku działa bufet, a noclegi czekają na 50 osób w pokojach 2–4-osobowych, z domową kuchnią. W budynku mieści się też punkt GOPR. Aktualne informacje o noclegach i godzinach bufetu znajdziecie na oficjalnej stronie ośrodka.
Jak dojechać do Jaworek i gdzie zaparkować?
Pętla startuje w Jaworkach, ok. 7 km za Szczawnicą, przy wejściu do rezerwatu Wąwóz Homole.
Dojazd samochodem
Ze Szczawnicy jedziecie przez Szlachtową prosto do Jaworek, to kilkanaście minut jazdy. Wejście do Wąwozu Homole jest tuż przy głównej drodze przez wieś, przy tablicy rezerwatu.
Parking przy Wąwozie Homole
Przy wejściu do wąwozu działa kilka prywatnych, płatnych parkingów. W 2026 roku zapłaciliśmy 30 zł za cały dzień. Wygodnie się składa, bo droga ze schroniska schodzi do Jaworek kilka metrów od parkingu, więc pętla domyka się praktycznie przy aucie.
Dojazd busem ze Szczawnicy
Ze Szczawnicy do Jaworek kursują lokalne busy, a przystanek jest kilkadziesiąt metrów od wejścia do wąwozu. Poza wakacjami kursów jest mniej, więc sprawdźcie rozkład przed wyjazdem.

Czy wejście na trasę jest płatne?
Nie, cała pętla jest bezpłatna, a jedynym kosztem jest parking. Wstęp do rezerwatu Wąwóz Homole jest darmowy od 2009 roku. Trasa leży też poza Pienińskim Parkiem Narodowym, więc nie kupujecie tu biletów PPN.

Jak wydłużyć albo skrócić pętlę przez Durbaszkę?
Pętlę łatwo dopasować do sił: można dołożyć Wysoki Wierch albo Wysoką, a można też pójść tylko drogą do schroniska.
Z Wysokim Wierchem (898 m n.p.m.)
Z rozdroża Pod Durbaszką niebieski szlak prowadzi też w drugą stronę, na zachód, w kierunku Wysokiego Wierchu. Ze schroniska to ok. 1,5 km w jedną stronę, a na sam wierzchołek prowadzą żółte znaki. Wysoki Wierch słynie z szerokiej panoramy, m.in. na Tatry, Trzy Korony i Magurę Spiską.
My tym razem go pominęliśmy. To jednak świetny dodatek, jeśli macie w zapasie ok. godziny na wejście i powrót do schroniska.
Przez Wysoką, najwyższy szczyt Pienin (1050 m n.p.m.)
Ambitniejsza wersja: przy Bazie namiotowej zostajecie na zielonym szlaku, a z Polany pod Wysoką niebieskim wchodzicie na szczyt. Z niej niebieskim szlakiem schodzicie granią na Durbaszkę, to ok. 1,7 km i ok. 30 minut. Dalej idziecie już jak w naszej pętli: na rozdroże Pod Durbaszką, do schroniska i drogą do Jaworek.
Krótka wersja – drogą do schroniska i z powrotem
Jeśli macie mniej czasu albo idziecie z psem, wejdźcie do schroniska drogą dojazdową z Jaworek. To ok. 45–50 minut, a na Durbaszkę kolejne ok. 25–30 minut. Wracacie tą samą drogą.
W którą stronę iść pętlę?
My polecamy kierunek z naszego opisu: w górę przez wąwóz, w dół drogą. Mokre kamienie i metalowe schody w Homolach łatwiej pokonuje się pod górę, a szeroka droga to przyjemne zejście dla kolan. A jeśli wyjdziecie rano, przejdziecie wąwóz, zanim zrobi się w nim tłoczno.

Kiedy najlepiej iść na Durbaszkę?
Naszym zdaniem – jesienią, przy stabilnej pogodzie i dobrej przejrzystości powietrza. Lasy w Homolach mienią się wtedy kolorami, a z grzbietu jest szansa na Tatry. My trafiliśmy właśnie na taki dzień.
Latem działa Baza namiotowa pod Wysoką, ale w Wąwozie Homole bywa bardzo tłoczno, zwłaszcza w weekendy w środku dnia. Jeśli możecie, wyjdźcie na szlak przed 9:00.
Zimą kamienie, mostki i metalowe schody w wąwozie łatwo pokrywają się lodem, więc zabierzcie raczki. Pamiętajcie też o krótkim dniu, bo sama pętla to ok. 3 godziny marszu.

Durbaszka z dziećmi i z psem – o czym pamiętać?
Z dziećmi – tak, jeśli są przyzwyczajone do kilkugodzinnych spacerów. Pętla ma ok. 9 km, ale nie ma na niej ekspozycji ani łańcuchów, a wąwóz z mostkami i schodami to dla dzieci świetna zabawa. Wózek się nie sprawdzi, bo w Homolach są kamienie i schody. Dla młodszych dzieci lepsza będzie krótka wersja drogą do schroniska.
Z psem – tej pętli nie przejdziecie, bo w rezerwacie Wąwóz Homole obowiązuje zakaz wprowadzania psów. Z czworonogiem wejdźcie do schroniska drogą dojazdową z Jaworek, która nie prowadzi przez wąwóz. Zawsze jednak stosujcie się do znaków w terenie.

Co zobaczyć w okolicy Jaworek?
Jaworki to świetna baza na cały dzień w Małych Pieninach, a po pętli przez Durbaszkę wciąż zostaje czas na coś jeszcze.
- Rezerwat Biała Woda – drugi rezerwat w Jaworkach, ok. 2 km dalej w głąb doliny. Łagodna ścieżka wzdłuż potoku, między skałami, ze śladami dawnej łemkowskiej wsi.
- Śladami Łemków – Jaworki, Szlachtowa, Biała Woda i Czarna Woda tworzyły kiedyś Ruś Szlachtowską. Pamiątką po niej są dawne cerkwie greckokatolickie w Jaworkach i Szlachtowej.
Inne nasze szlaki w Pieninach:
- Wąwóz Homole – szczegółowy opis wąwozu, od którego zaczyna się ta pętla,
- Wysoka – najwyższy szczyt Pienin, zielonym szlakiem przez Homole,
- Trzy Korony ze Sromowiec Niżnych – najłatwiejsza pętla na najsłynniejszy widok Pienin,
- Sokolica – szczyt z reliktową sosną nad Dunajcem,
- Atrakcje Pienin – nasze TOP 10 w jednym miejscu.
Durbaszka – najczęściej zadawane pytania
Pętla przez Wąwóz Homole i Schronisko pod Durbaszką to ok. 3 godziny marszu, nam z przerwami zajęła 3–3,5 godziny. Najkrócej: drogą dojazdową do schroniska ok. 45–50 minut, a stamtąd ok. 25–30 minut na szczyt.
Durbaszka ma 934 m n.p.m. Leży w głównym grzbiecie Małych Pienin, między Wysoką a Wysokim Wierchem.
Nie. Nie ma tu ekspozycji ani łańcuchów. Najdłuższe podejście to czarny szlak (ok. godzinki) i krótkie wejście ze schroniska na grzbiet.
Na prywatnych parkingach przy Wąwozie Homole w Jaworkach. W 2026 roku zapłaciliśmy 30 zł za cały dzień.
Tak, przy dobrej przejrzystości powietrza. My widzieliśmy Tatry, Trzy Korony z resztą Pienin i Pasmo Radziejowej.
Przez Wąwóz Homole nie, bo w rezerwacie obowiązuje zakaz wprowadzania psów. Z psem wybierzcie drogę dojazdową z Jaworek, która nie prowadzi przez wąwóz.
Nie, tylko latem. Prowadzi ją SKPB Łódź, a aktualny sezon sprawdzicie na stronie koła.
Nie. Płacicie tylko za parking.
Durbaszka przez Wąwóz Homole – czy warto?
Zdecydowanie tak. W ok. 3 godziny dostajecie skalny wąwóz, polany Małych Pienin, schronisko z historią i panoramę z Tatrami, a na koniec wygodne zejście prosto na parking. Bez biletów, bez łańcuchów i bez morderczych podejść.
To dobra trasa na pół dnia dla par, dla rodzin z dziećmi, które lubią chodzić, i dla każdego, komu po Wąwozie Homole mało. Wyjdźcie rano i nie odpuszczajcie tych 25–30 minut na szczyt. To właśnie tam ta pętla pokazuje, co ma najlepszego.

Dodaj komentarz