Mosorny Groń (1047 m n.p.m.) to niezwykle malowniczy szczyt w Paśmie Polic, leżący u stóp masywu Babiej Góry. Choć jego wysokość nie robi tak kolosalnego wrażenia, jak sąsiednia Królowa Beskidów, niebieski szlak na Mosorny z Zawoi oferuje coś, czego często brakuje na najbardziej obleganych trasach – szum potoku, leśną głuszę oraz wspaniałe cuda natury, na czele z imponującym wodospadem. To idealna propozycja dla osób szukających relatywnie krótkiej, ale satysfakcjonującej wycieczki okraszonej fantastyczną panoramą.

Szlak na Mosorny Groń w pigułce
- Czas przejścia: ok. 2,5 godziny
- Długość trasy: ok. 8 km w obie strony
- Suma podejść: ok. 461 m
- Poziom trudności: Łatwy / Umiarkowany
Informacje praktyczne
Zanim wyruszysz na podbój tego beskidzkiego szczytu, warto przygotować się logistycznie. Najciekawszy wariant wejścia, oznaczony kolorem niebieskim, startuje w dzielnicy Zawoja Mosorne.
Mosorny Groń – Gdzie zaparkować?
Opcji parkowania w Zawoi jest sporo, jednak decydując się na niebieski szlak, najlepiej skierować się wprost do Zawoi Mosorne. Tuż przy samym wejściu na leśną ścieżkę (niedaleko Pokoi Gościnnych Mosorny Groń) znajduje się niewielka zatoczka i darmowy parking na kilka samochodów. Miejsc ubywa tam jednak bardzo szybko, dlatego warto przyjechać z samego rana. Ewentualnie można zaparkować dalej przy głównej drodze, ale trzeba się wtedy liczyć z dodatkowym asfaltowym spacerem.
Bilety wstępu
W przeciwieństwie do najpopularniejszych szlaków w Babiogórskim Parku Narodowym, trasa na Mosorny Groń leży całkowicie poza jego obszarem. Oznacza to, że wejście na szlak jest bezpłatne. Nie są też pobierane żadne opłaty za wejście na drewnianą wieżę widokową wybudowaną na samym szczycie.
Opis trasy – Szlak na Mosorny Groń
Niebieski szlak z Zawoi Mosorne to klasyczna beskidzka pigułka. Trasa nie jest bardzo długa, ale serwuje kilka bardzo charakterystycznych, niezwykle urokliwych etapów.
Start z Zawoi Mosorne i Wodospad na Mosornym Potoku


Wędrówkę zaczynamy przy parkingu, wchodząc bezpośrednio na leśny dukt. Pierwszy odcinek to niezwykle łagodny, relaksujący spacer. Szlak prowadzi szeroką drogą przez las z rześko szumiącym potokiem w tle. Po niespełna 25 minutach dotrzesz do drewnianego drogowskazu i wytyczonego zejścia. Zdecydowanie warto tu opuścić na kilkanaście minut główny szlak i zejść wąską dróżką w dół, aby zobaczyć Wodospad na Mosornym Potoku. Woda spadająca z ośmiometrowego progu skalnego w otoczeniu ciemnej, gęstej zieleni to z pewnością jeden z najpiękniejszych widoków w tej części Beskidów!


Podejście przez beskidzki las
Po powrocie od wodospadu na główną ścieżkę trasa zaczyna piąć się zauważalnie w górę. Gęsty świerkowo-bukowy las tworzy tutaj nieco tajemniczy i rześki mikroklimat. Ścieżka robi się coraz bardziej kamienista, miejscami stroma, a wychodzące na wierzch korzenie zmuszają do uważnego stawiania kroków. To właśnie na tym fragmencie zdobędziesz zdecydowaną większość potrzebnego na całej trasie przewyższenia.

Końcowy atak szczytowy i wieża widokowa na Mosornym Groniu


Ostatni etap wycieczki to wyjście z lasu na szeroki grzbiet. To w tym miejscu znaki niebieskie łączą się z żółtymi, którymi kierujemy się w stronę szczytu. Na rozległej polanie czeka górna stacja kolejki krzesełkowej oraz to, z czego góra słynie dziś najbardziej – potężna, drewniana wieża widokowa. Choć z racji działającej kolejki i zaplecza gastronomicznego nie uświadczysz tu wysokogórskiej izolacji. Natomiast widoki z tarasu całkowicie wynagradzają trud podejścia. Panorama na majestatyczną Babią Górę (wydającą się być niemal na wyciągnięcie ręki) oraz majaczące w oddali szczyty Tatr i Pasmo Jałowieckie robi gigantyczne wrażenie.

Nasze wrażenia i wskazówki ze szlaku
Na Mosorny Groń wyruszyliśmy rankiem! Na parkingu udało się zająć ostatnie wolne miejsce, a pod samym wodospadem byliśmy praktycznie sami, mogąc w absolutnej ciszy chłonąć piękno natury. Wraz z upływem dnia na szlaku mijaliśmy już więcej turystów.

Nasze największe zaskoczenie? Zdecydowanie stromizna w środkowej części podejścia. Trasa jest ogólnie uznawana za krótką i rekreacyjną, przez co łatwo podejść do niej zbyt na luzie. Wilgotne kamienie i błotniste fragmenty za wodospadem potrafiły jednak dać w kość i wymagały sporego skupienia. Szczyt to z kolei idealne miejsce na zasłużony odpoczynek. To tu herbata z termosu popijana z widokiem na Królową Beskidów dodaje skrzydeł do dalszej wędrówki.
Co warto zobaczyć w okolicy?
Babia Góra i Babiogórski Park Narodowy
Będąc w Zawoi, Diablak sam prosi się o zdobycie. Wejście na najwyższy szczyt Beskidów – np. klasycznie przez Przełęcz Krowiarki czy z Markowych Szczawin – to propozycja na dłuższą i bardziej wymagającą wyprawę, z unikalną na tę część Polski piętrową roślinnością i kosodrzewiną.
Pasmo Polic i schronisko na Hali Krupowej
Jeśli wejście na Mosorny pozostawiło po sobie niedosyt, zawsze można pójść dalej! Spacerując przyjemnym grzbietem przez Cyl Hali Śmietanowej, dojdziemy na najwyższą w paśmie Policę (1369 m n.p.m.). Kontynuując marsz wkrótce dotrzemy do niezwykle urokliwego, klimatycznego Schroniska PTTK na Hali Krupowej.
Podsumowanie
Mosorny Groń udowadnia, że niepozorne wzniesienia potrafią dostarczyć rewelacyjnych wrażeń. Niebieski szlak z Zawoi Mosorne – ze swoim imponującym wodospadem, klimatycznym lasem i genialną panoramą z wieży – to bez wątpienia idealna opcja na kilkugodzinny, poranny rozruch!
Lubisz wędrówki po szlakach? Zapraszamy na nasze inne opisy szlaków.

Dodaj komentarz