Na Lubań można wejść praktycznie z każdej strony świata, ale jeśli macie ograniczony czas albo po prostu szukacie najszybszego sposobu, by stanąć przy wieży widokowej – ta trasa jest dla Was. Niebieski szlak na Lubań z Przełęczy Snozka to zdecydowanie najkrótsza opcja wejścia na szczyt, a mimo to wcale nie najmniej widowiskowa. My przeszliśmy go w niecałe dwie i pół godziny, a widoki na Tatry i Pieniny towarzyszyły nam praktycznie od pierwszych minut marszu. Oto wszystko, co warto wiedzieć, zanim wyruszycie.

Niebieski szlak na Lubań – podstawowe informacje
- Start: Przełęcz Snozka (653 m n.p.m.), Kluszkowce
- Meta: Lubań, wieża widokowa (1211 m n.p.m.)
- Długość trasy: ok. 5,5 km (w jedną stronę)
- Suma podejść: ok. 566 m
- Czas przejścia: ok. 2–2,5 godziny w górę, 1,5 godziny w dół
To jeden z tych szlaków, które można bez problemu przejść w jeden dzień, nawet jeśli wyruszacie stosunkowo późno. Dla wielu osób to również popularny wariant dojścia do bazy namiotowej na Lubaniu, jeśli planujecie tam nocleg.
Jak dojechać i gdzie zaparkować?
Przełęcz Snozka znajduje się w Kluszkowcach, przy drodze wojewódzkiej łączącej Nowy Targ z Krościenkiem nad Dunajcem, u podnóża góry Wdżar. To wygodny punkt startowy. Na miejscu czeka spory, bezpłatny parking, więc dojazd własnym samochodem nie sprawia żadnych trudności. Jeśli podróżujecie autobusem, wysiadacie na przystanku Krośnica – Przełęcz Snozka.
Już z samego parkingu roztacza się naprawdę przyjemna panorama. W dobry dzień zobaczycie stąd Tatry, Pieniny, Trzy Korony i Zalew Czorsztyński. Warto też rzucić okiem na pobliski, nieco ukryty Pomnik Chwały autorstwa Władysława Hasiora (tzw. Organy Hasiora), który stoi niedaleko przełęczy.
Opis szlaku na Lubań – co zobaczycie po drodze?
Wokół góry Wdżar
Pierwszy odcinek trasy prowadzi łagodnie, szeroką, szutrową drogą u podnóża góry Wdżar (766 m n.p.m.), gdzie latem działa bike park, a zimą stok narciarski. To fragment bardzo widokowy i najłatwiejszy z całej trasy – idealny na rozgrzewkę.
To właśnie tu najłatwiej pomylić drogę. Szlak niebieski nie prowadzi na sam szczyt Wdżaru, tylko okrąża go od zachodniej strony. Trzymajcie się głównej, ziemnej drogi prowadzącej w stronę zabudowań i zajazdu przy stoku narciarskim, zamiast iść w górę.
Sam Wdżar, mimo skromnych rozmiarów, od lat budzi zainteresowanie geologów. Zbudowany jest z andezytu, czyli skały wulkanicznej niezwykle rzadkiej zarówno w Gorcach, jak i w Pieninach. Jego stożkowaty kształt bywa czasem mylnie brany za pozostałość wulkanu, choć nim nie jest.

Wejście w las i podejście na grzbiet
Po około godzinie marszu szlak wchodzi do lasu i już nie schodzi z niego aż do samego szczytu. To etap wyraźnie bardziej stromy, ale wciąż przyjemny do przejścia. Po drodze mijacie fundamenty dawnej bacówki oraz ruiny nieistniejącego już schroniska PTTK, przy których krzyżuje się szlak niebieski z zielonym.
Nieco wyżej, na wysokości ok. 1135 m, znajduje się źródełko – to właśnie stąd turyści nocujący w bazie namiotowej na Lubaniu czerpią wodę pitną, więc jeśli planujecie tam nocleg, warto zapamiętać to miejsce. Naszym zdaniem ostatnie podejście daje najbardziej w kość. Jest dość strome a kamieniste podłoże nie pomaga. Co więcej, to tutaj zmęczyliśmy się najbardziej.



Polana Wierch Lubania i szczyt
Tuż pod szczytem szlak wyprowadza na rozległą Polanę Wierch Lubania, na której latem rozbita jest studencka baza namiotowa. Stąd już bardzo blisko do celu. Po zachodniej stronie polany stoi charakterystyczna, drewniana wieża widokowa, widoczna zresztą z trasy już od dłuższego czasu wcześniej.
Z wieży, przy dobrej pogodzie, zobaczycie panoramę na Gorce, Tatry, Pieniny i Beskid Sądecki. To zdecydowanie najlepszy punkt widokowy na całej trasie i najlepsza nagroda za dwie godziny podejścia.

Dla kogo jest ten szlak?
Trasa jest wymagająca w umiarkowanym stopniu – dłuższe podejście, ale bez trudnych, technicznych odcinków. Momentami strome, szczególnie na końcu podejścia. To dobra opcja rodzinna, o ile dzieci mają już pewne doświadczenie w górach – widzieliśmy na szlaku rodziny z dziećmi w wieku szkolnym, które poradziły sobie bez większych problemów. Jeśli szukacie najszybszej i najbardziej widokowej drogi na Lubań, to zdecydowanie ten wariant.
Alternatywne trasy wejścia na Lubań
Niebieski szlak z Przełęczy Snozka to nasz ulubiony wariant, ale zdecydowanie nie jedyny sposób, by zdobyć Lubań. Jeśli planujecie inny start albo po prostu chcecie wiedzieć, jakie macie opcje, oto pozostałe szlaki prowadzące na szczyt.

Z dużych, darmowych parkingów
Ochotnica Dolna (kościół) – Lubań, szlak niebieski, ok. 2,5 godz., 5,8 km. Podejście zaczyna się przy kościele w Ochotnicy Dolnej, gdzie zostawicie samochód na sporym, bezpłatnym parkingu. Naprzeciwko stoi pomnik upamiętniający ofiary pacyfikacji Ochotnicy podczas II wojny światowej. Trasa prowadzi zalesionym grzbietem, mijając kilka niewielkich polanek.
Główny Szlak Beskidzki
Turbacz – Lubań, szlak czerwony, ok. 7 godz., 22,4 km. Bardzo długi, ale wybitnie widokowy wariant, prowadzący przez rozległe hale z panoramą na Tatry, Podhale i Gorce. Po drodze mijacie liczne szałasy pasterskie oraz Studzionki – niewielki, zagubiony wśród gór przysiółek Ochotnicy. To realistyczna opcja raczej na całodniową wędrówkę niż szybkie wejście na szczyt.
Krościenko – Lubań, szlak czerwony, ok. 3,5 godz., 9,7 km. Długie, ale stosunkowo łagodne podejście z pięknymi widokami na Pieniny, Tatry i Beskid Sądecki. Po drodze spory fragment lasu modrzewiowego.
Pozostałe warianty
Kluszkowce (centrum) – Lubań, szlak żółty, ok. 3 godz., 7,3 km. Trasa mija Rezerwat „Modrzewie” – jedyny rezerwat przyrody w Gorcach. Co ciekawe, szlak nie prowadzi bezpośrednio na wierzchołek, tylko trawersuje go od południa – dzięki temu można dotrzeć do bazy namiotowej bez stromego podejścia. Ten ostatni odcinek bywa nazywany żartobliwie „obwodnicą Lubania”.
Tylmanowa (Rzeka) – Lubań, szlak zielony, ok. 3,5 godz., 6,6 km. Najbardziej wymagający wariant pod względem przewyższenia, prowadzący przez kilka stromych szczytów (Baszta, Makowica) wierchem zwanym Pasterskim. W zamian dostajecie widokowe polany i skalne wychodnie. Uwaga: trasa przechodzi przez wschodni wierzchołek Lubania zwany Trzy Kopce – ze względu na historię tego miejsca lepiej nie wędrować tędy po zmroku.
Ochotnica Dolna (Kudowe) – Lubań, szlak zielony, ok. 3 godz., 7 km. Podejście wzdłuż Kudowskiego Potoku, a następnie stromo w górę na główny grzbiet, gdzie łączy się ze szlakiem czerwonym. Można połączyć go w pętlę z niebieskim szlakiem z Ochotnicy Dolnej.
Grywałd – Lubań, szlak zielony, ok. 3 godz., 6,4 km. Trasa zaczyna się przy piętnastowiecznym, drewnianym kościółku w Grywałdzie – jednym z najcenniejszych tego typu obiektów w polskich górach, z bogatą polichromią i gotyckim tryptykiem wewnątrz. Po drodze kilka ładnych, widokowych polan.
Niezależnie od tego, którą trasę wybierzecie, wszystkie prowadzą docelowo w rejon szczytu i Polany Wierch Lubania, gdzie stoi wieża widokowa – a w sezonie letnim także wspomniana już baza namiotowa.

Nocleg pod szczytem – baza namiotowa na Lubaniu
Jeśli planujecie dłuższą wędrówkę po Gorcach albo po prostu nie chcecie się spieszyć z powrotem tego samego dnia, warto wiedzieć, że na Lubaniu można legalnie i tanio przenocować. Od czerwca do września działa tu Studencka Baza Namiotowa Lubań – najwyżej położona baza namiotowa w całych Beskidach, prowadzona od 1967 roku przez studentów z Krakowa. Wszystkie opisane wyżej szlaki, w tym nasz niebieski z Przełęczy Snozka, prowadzą właśnie w jej okolice. Pełne informacje o cenniku, terminach sezonu i zasadach rezerwacji znajdziecie w naszym wpisie o bazie namiotowej na Lubaniu – zdecydowanie polecamy rzucić na niego okiem przed planowaniem noclegu.

Podsumowanie – czy warto wybrać ten szlak na Lubań?
Zdecydowanie tak. Niebieski szlak z Przełęczy Snozka łączy to, co najważniejsze – stosunkowo krótki czas przejścia, ciekawą trasę wokół góry Wdżar i spektakularne widoki ze szczytu. To najlepszy wybór, jeśli macie ograniczony czas, planujecie wejście z dziećmi albo po prostu chcecie dotrzeć na Lubań możliwie najszybciej – czy to na jednodniową wycieczkę, czy z myślą o noclegu w tamtejszej bazie namiotowej.

Dodaj komentarz