Podkarpacie to region, który kryje w sobie niesamowitą, wielokulturową historię. Zamiast zdobywać kolejne górskie szczyty, tym razem postanowiliśmy nieco zwolnić i ruszyć śladami dawnych mieszkańców tych ziem – Bojków i Łemków. Ich dziedzictwo to przede wszystkim stare, pachnące drewnem i żywicą świątynie, rozsiane po bieszczadzkich dolinach. Szlak Architektury Drewnianej na Podkarpaciu to absolutna perełka na mapie Polski! Zabieramy Was w sentymentalną podróż do miejsc, w których czas zatrzymał się kilkadziesiąt lat temu. Zobacz z nami najpiękniejsze cerkwie na Podkarpaciu.
Dlaczego warto odwiedzić drewniane cerkwie na Podkarpaciu?
Zwiedzanie cerkwi to zupełnie inny rodzaj podróżowania. Tu nie ma tłumów, zgiełku ani komercji. Jest za to wszechobecna cisza, zapach starego drewna i niesamowity kunszt dawnych cieśli, którzy te monumentalne budowle wznosili często bez użycia ani jednego gwoździa! To miejsca, które skłaniają do refleksji nad skomplikowaną i często tragiczną historią regionu (szczególnie Akcją „Wisła”). Dla nas to także raj dla oka i obiektywu – bryły tych świątyń wkomponowane w górski krajobraz wyglądają wprost obłędnie.
Podczas naszej ostatniej wycieczki odwiedziliśmy cztery zupełnie różne obiekty. Dwa z nich to światowej klasy zabytki z listy UNESCO, jeden to klasyczna świątynia w centrum wsi, a ostatni… cóż, to miejsce, do którego trzeba dojść pieszo, by poczuć prawdziwą magię dzikich Bieszczadów. Zobaczcie naszą trasę!
Nasz przewodnik: 4 bieszczadzkie cerkwie, które warto zobaczyć
1. Cerkiew pw. św. Michała Archanioła w Smolniku nad Sanem (UNESCO)
Nasz pierwszy przystanek i od razu uderzenie z grubej rury! Świątynia w Smolniku to jeden z zaledwie trzech zachowanych w Polsce obiektów reprezentujących architekturę bojkowską. Zbudowana w 1791 roku, dumnie wznosi się na wzgórzu, z dala od gęstych zabudowań.

Kiedy podeszliśmy bliżej, największe wrażenie zrobiły na nas charakterystyczne, trójdzielne dachy namiotowe. Miejsce to ma niesamowicie spokojną aurę. W 2013 roku cerkiew została wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO i wierzcie nam – absolutnie na to zasługuje. Wnętrze jest dość skromne, co tylko potęguje jej autentyczny, surowy charakter.

2. Cerkiew św. Mikołaja w Chmielu
Zjeżdżając w dolinę Sanu, trafiliśmy do wsi Chmiel. Tutejsza cerkiew z 1906 roku to świetny przykład tego, jak historia miesza się ze współczesnością. Dawna świątynia greckokatolicka służy dziś jako kościół rzymskokatolicki.

To, co nas tu zauroczyło, to nie tylko sama architektura, ale i otoczenie. Obok cerkwi znajduje się stary, zabytkowy cmentarz z nagrobkami pisanymi cyrylicą, a na płycie przed wejściem zachowały się zagadkowe inskrypcje. Zwróćcie uwagę na urocze, blaszane dachy, które w słoneczne dni pięknie odbijają światło. Zdecydowanie warto tu zjechać z głównej drogi!

3. Cerkiew św. Michała Archanioła w Turzańsku (UNESCO)
Przeskakujemy na chwilę z architektury bojkowskiej na łemkowską. Cerkiew w Turzańsku (powstała na początku XIX wieku) to kolejny skarb z listy UNESCO na naszej trasie i doskonały dowód na to, jak różnorodne potrafi być to budownictwo!

Gdy tylko ją zobaczyliśmy, naszą uwagę przykuły „makowicze”, czyli charakterystyczne, pękate kopuły zwieńczone krzyżami. Obiekt wyróżnia się niespotykaną w regionie pięciodzielną konstrukcją, co nadaje mu niezwykłej smukłości i elegancji. Udało nam się zajrzeć do środka, gdzie zachwycił nas kompletny ikonostas i unikalne polichromie. To miejsce ma niesamowitego ducha!

4. Ruiny cerkwi św. Paraskewy w Krywem
Na koniec zostawiliśmy miejsce, które dostarczyło nam najwięcej emocji. Krywe to dawna, gwarna wieś u stóp pasma Otrytu, z której po 1947 roku nie zostało prawie nic. Aby tu dotrzeć, musieliśmy zostawić auto i przespacerować się malowniczą, dziką doliną (trekking zajmuje kilkadziesiąt minut, ale uwierzcie – warto!).

Na zarośniętym wzgórzu, pośród starych lip, odnaleźliśmy murowane ruiny cerkwi św. Paraskewy z 1842 roku oraz dzwonnicę. Błądząc między starymi, pochylonymi krzyżami i czytając zatarte napisy na nagrobkach, czuliśmy wręcz namacalny ciężar historii. To bardzo refleksyjne, nieco melancholijne, ale i niezwykle piękne miejsce, które ukazuje prawdziwe, dzikie oblicze Bieszczadów.


Podsumowanie – Czy warto zobaczyć cerkwie na Podkarpaciu?
Trasa szlakiem drewnianych cerkwi na Podkarpaciu to dla nas jedno z największych podróżniczych odkryć w Polsce. Od zachwycających perełek UNESCO w Smolniku i Turzańsku, po skrywające tajemnice ruiny w Krywem – każdy z tych obiektów opowiada własną, unikalną historię. Zachęcamy Was gorąco do zboczenia z utartych, górskich szlaków i zanurzenia się w tym niezwykłym, drewnianym świecie.
My ze swojej strony polecamy również sprawdzić choć jeden szlak bieszczadzki. Rekomendujemy królową Bieszczad – Tarnicę.

Dodaj komentarz