W sercu Gór Stołowych wznosi się ich niekwestionowany król – Szczeliniec Wielki (919 m n.p.m.). To najwyższy szczyt tego unikalnego pasma górskiego, który od wieków fascynuje turystów swoim płaskim wierzchołkiem przypominającym stół i niezwykłym labiryntem formacji skalnych. Wędrówka tutaj to nie tylko zdobywanie wysokości, ale przede wszystkim podróż przez prawdziwe skalne miasto, w którym wyobraźnia pracuje na najwyższych obrotach.

To miejsce zachwyca monumentalnymi ostańcami, głębokimi szczelinami, w których nawet latem potrafi zalegać śnieg, oraz jednymi z najpiękniejszych panoram w całych Sudetach. Dziś Szczeliniec Wielki to żelazny punkt na mapie Parku Narodowego Gór Stołowych. Oferuje zarówno historyczne smaczki, jak i widoki, od których trudno oderwać wzrok.
Jeśli szukasz trasy, która łączy w sobie odrobinę wysiłku, niesamowite dzieła natury i obłędne punkty widokowe, ten masyw z pewnością powinien znaleźć się na Twojej liście podróży.


Szczeliniec Wielki w pigułce
Szczeliniec Wielki (wariant żółtym szlakiem)
- Czas przejścia: ok. 1,5 – 2 godziny
- Długość trasy: ok. 3 km (w obie strony z obejściem labiryntu)
- Suma podejść: ok. 246 m
- Poziom trudności: Średni (technicznie łatwy, ale wymaga pokonania sporej liczby schodów)

Informacje praktyczne i dojazd
Zanim ruszysz na podbój Szczelińca, dobrze jest zaplanować kilka kwestii logistycznych.
Gdzie znajduje się Szczeliniec Wielki?
Szczeliniec Wielki góruje nad miejscowością Karłów w południowo-zachodniej Polsce. Znajduje się w samym sercu Parku Narodowego Gór Stołowych w Sudetach Środkowych, tuż przy granicy z Czechami.

Godziny otwarcia trasy na Szczelińcu Wielkim
Trasa na Szczelińcu w pełni funkcjonuje w sezonie turystycznym (od drugiej połowy kwietnia do początku listopada). Wtedy pobierane są opłaty i działa pełna obsługa. Trasa płatna jest czynna we wszystkie dni tygodnia, a godziny udostępniania labiryntu zmieniają się w zależności od miesiąca. Aktualny harmonogram zawsze warto sprawdzić na oficjalnej stronie parku.

Szczeliniec Wielki – Gdzie zaparkować?
Aby płynnie wejść na leśną trasę i uciec od największego gwaru, najlepiej pominąć zatłoczone, płatne place w samym centrum Karłowa.
Prawdziwym asem w rękawie jest niewielki, leśny parking przy drodze prowadzącej do Pasterki (dokładne współrzędne: 50.486035, 16.334846). To genialna baza wypadowa! My korzystaliśmy z tej opcji.
Ważne: Ten parking mieści zaledwie kilkanaście samochodów, dlatego kluczem do sukcesu jest wczesna pobudka. W sezonie letnim najlepiej zjawić się tu z samego rana!
Bilety wstępu
Samo wejście na górę, pod Schronisko PTTK „Na Szczelińcu”, jest całkowicie bezpłatne. Biletowana jest natomiast główna atrakcja – trasa turystyczna prowadząca przez skalny labirynt na wierzchołku. Cena biletu normalnego to 14 zł, a ulgowego 7 zł. Ze względu na ogromne zainteresowanie i limity wejść (400 osób na godzinę), zdecydowanie polecamy zakup biletów online ze sporym wyprzedzeniem. Z biletami w telefonie unikniesz stania w frustrujących kolejkach do kasy na szczycie!

Opis trasy na Szczeliniec Wielki
Wielu turystów rusza z centrum Karłowa prosto na słynne schody, ale my wybraliśmy znacznie ciekawszą opcję – wędrówkę od parkingu za znakami żółtymi. To trasa, która pozwala spojrzeć na masyw z nieco innej perspektywy.

Żółtym szlakiem na Szczeliniec Wielki
Naszą przygodę rozpoczynamy prosto z parkingu, od razu wchodząc na szlak oznaczony kolorem żółtym. Zamiast standardowego podejścia, trasa prowadzi nas malowniczym szlakiem przez las. To fantastyczna, spokojna opcja na rozgrzewkę. Leśna ścieżka trawersuje zbocza i pozwala cieszyć się surowym, naturalnym klimatem Gór Stołowych. Po pewnym czasie docieramy do węzła, skąd wchodzimy w strefę przy klimatycznym Schronisku „Na Szczelińcu”. Z tutejszych tarasów widokowych roztacza się genialna panorama na Karkonosze i czeską część Sudetów!

Fotel Pradziada i Skalne ZOO
Za bramkami biletowymi wkraczamy w magiczny świat i zaczynamy naszą pętelkę. Pierwszym mocnym punktem jest Fotel Pradziada (Tron Liczyrzepy) – najwyższy punkt masywu, na który wchodzi się po metalowych schodkach, by oficjalnie zaliczyć szczyt do Korony Gór Polski. Dalej jednokierunkowa ścieżka wije się wśród skał do złudzenia przypominających zwierzęta. Wypatrujcie uważnie, bo miniecie tu „Wielbłąda”, „Słonia”, „Kwokę” czy potężnego „Małpoluda”.

Piekiełko i powrót na parking
Jednym z największych zaskoczeń w labiryncie jest Piekiełko – głęboka na około 20 metrów szczelina, w której panuje bardzo specyficzny mikroklimat. Temperatura gwałtownie tu spada, a mrok i wilgoć tworzą niezwykłą atmosferę. Po opuszczeniu strefy płatnej domykamy naszą szczytową pętlę i na drogę powrotną ponownie wybieramy sprawdzony szlak żółty, którym sprawnie i w ciszy schodzimy do samochodu.

Alternatywa – Wejście z Karłowa na Szczeliniec Wielki (680 schodów)
Jeśli zależy Wam na jak najkrótszym dotarciu do schroniska lub chcecie zaliczyć historyczną trasę, możecie zdecydować się na start z samego Karłowa (węzeł szlaków w centrum miejscowości). W tym wariancie czeka Was zaparkowanie na jednym z płatnych placów (ok. 20-30 zł/dzień) i wejście na szczyt po słynnych kamiennych schodach, których jest tu aż 680! Zostały one ułożone na przełomie XVIII i XIX wieku i stanowią najpopularniejszą (choć w sezonie bardzo zatłoczoną) drogę na Szczeliniec. To opcja krótka, ale potrafi mocno przyspieszyć tętno!

Nasze wrażenia ze szlaku
Byliśmy na szlaku dość wcześnie rano, jeszcze zanim do Karłowa zjechały się autokary, i to był strzał w dziesiątkę! Poranny chłód ułatwił nam wejście, a na tarasach przy schronisku mogliśmy w ciszy wypić kawę z obłędnym widokiem, nie przeciskając się w tłumie.


Nasze największe zaskoczenie? Zdecydowanie różnica temperatur w Piekiełku! Jeśli idziecie tam w upalny dzień, lekka bluza wrzucona do plecaka może okazać się Waszym najlepszym przyjacielem. Przejścia w kilku momentach wymagają też schylenia się i ostrożnego stawiania kroków.
Podsumowanie – Czy warto odwiedzić Szczeliniec Wielki?
Zdecydowanie tak. Szczeliniec Wielki to absolutna ikona Gór Stołowych, której po prostu nie wypada pominąć. Choć wejście potrafi porządnie przyspieszyć tętno, to widoki z krawędzi i spacer po magicznym labiryncie w pełni rekompensują włożony wysiłek. To świetny pomysł na wycieczkę, która dostarczy masy wrażeń!
Jak zostaną Ci siły na dalszą wędrówkę, zajrzyj do pobliskich Błędnych Skał.

Dodaj komentarz