Slemenova Špica w Słowenii – zdjęcie tytułowe wpisu o szlaku z Erjavčeva Koča

Slemenova Špica – Szczyt, z którego widoki zapierają dech w piersi

Slemenova Špica (1911 m n.p.m.) to jeden z tych szczytów, które udowadniają, że nie trzeba się solidnie napocić, żeby zobaczyć widok rodem z filmowego kadru. Górująca nad Przełęczą Vršič, oferuje jedną z najbardziej fotografowanych panoram w całych Alpach Julijskich. Z majestatycznym Jalovcem w roli głównej. Szlak startuje tuż przy Erjavčeva Koča, jest krótki, w większości łagodny, Doskonale nadaje się nawet dla rodzin z dziećmi. Zabieramy Was dzisiaj na tę trasę. Gwarantujemy, że przy dobrej pogodzie będzie to jeden z najprzyjemniejszych spacerów, jakie zrobicie w Słowenii!

Szlak na Slemenovą Špicę w pigułce

  • Czas wejścia: ok. 3,5-4 h (w obie strony)
  • Długość trasy: ok. 6 km (w obie strony)
  • Suma podejść: ok. 405 m
  • Poziom trudności: Łatwy / Umiarkowany

Informacje praktyczne i dojazd

Zanim ruszycie na podbój Slemenovej Špicy, warto ustawić sobie punkt startowy i sprawdzić kilka praktycznych spraw – to zdecydowanie ułatwi Wam cały dzień.

Erjavčeva Koča – punkt startowy

Szlak zaczyna się dosłownie przy wejściu do Erjavčeva Koča – schroniska działającego na Przełęczy Vršič (1525 m n.p.m.) od 1901 roku. To dobre miejsce, żeby zjeść coś ciepłego przed wyjściem albo po powrocie. Polecamy jotę lub kawałek domowego strudla – oba przepyszne.

Parking na Przełęczy Vršič

Auto zostawicie na parkingu przy Erjavčeva Koča lub na jednym z pobliskich parkingów wzdłuż drogi 206. W sezonie letnim, zwłaszcza w weekendy, miejsc szybko ubywa, więc najlepiej zjawić się na miejscu z samego rana. Warto też na bieżąco sprawdzić aktualne zasady ruchu i parkowania na przełęczy, bo bywają sezonowo zmieniane.

Bilety i opłaty

Cały szlak leży na terenie Triglavskiego Parku Narodowego, ale sam wstęp na trasę do Slemenovej Špicy jest darmowy. Nie musicie kupować żadnego biletu wstępu. Opłaty dotyczą wyłącznie parkowania na przełęczy.

Opis trasy – szlak na Slemenovą Špicę

Trasa z Erjavčeva Koča to prawdziwa gratka dla tych, którzy chcą zobaczyć górski krajobraz bez wielogodzinnego wysiłku. Większość podejścia prowadzi łagodnym, trawiastym terenem.

Start przy Erjavčeva Koča i pierwsze podejście

Ścieżka odbija tuż obok schroniska i od razu zaczyna umiarkowanie piąć się w górę. Najpierw przez rzadki las świerkowy i sosnowy. Po drodze mijacie pozostałości starych umocnień z czasów I wojny światowej. Ciche świadectwo tego, że te góry pamiętają znacznie więcej niż tylko letnie wędrówki. Co ciekawe, część szlaku prowadzi dawnymi wojskowymi ścieżkami zaopatrzeniowymi, którymi ponad sto lat temu żołnierze donosili zaopatrzenie na pozycje nad przełęczą.

Rozdroże i siodło Vratca

Po około pół godziny marszu las zaczyna się przerzedzać, a szlak wyprowadza Was na skraj płaskowyżu – do siodła Vratca, pomiędzy szczytami Nad Šitom Glava i Robičje. Tutaj trasa się rozdziela: jedna odnoga prowadzi w stronę Małej Mojstrovki, druga – ta, którą idziemy – w kierunku Sleme. Wielu wędrowców łączy oba warianty w jedną pętlę, jeśli starczy im czasu i chęci.

Trawiasty grzbiet i pierwszy widok na Jalovec

Właśnie tutaj, na skraju płaskowyżu, po raz pierwszy pojawia się ten słynny kadr: w tle wyrasta Jalovec, o niemal idealnie piramidalnym kształcie i szarym, metalicznym odcieniu ostro tnącym niebo. To jeden z najczęściej fotografowanych widoków w słoweńskich Alpach. Nic dziwnego, że sylwetka tej góry trafiła nawet do logo słoweńskiego towarzystwa górskiego (Planinska Zveza Slovenije). Dalsza ścieżka prowadzi już przez miękką, alpejską trawę, a każdy kolejny krok robi się lżejszy.

Szczyt Slemenovej Špicy

Ostatni odcinek to krótkie podejście trawiastym zboczem wprost na wierzchołek. Widok stąd naprawdę zaskakuje, biorąc pod uwagę, jak niewielkim wysiłkiem został okupiony. Panorama obejmuje strzeliste ściany Mojstrovki i Škrlaticy, dolinę Tamar z widoczną w oddali skocznią narciarską w Planicy, a przy dobrej widoczności także dalsze pasma Alp Julijskich. Trudno uwierzyć, że cała wędrówka z Erjavčeva Koča zajmuje ok 2h łatwego marszu.

Nasze wrażenia i wskazówki ze szlaku

Zdecydowanie polecamy wybrać się na Slemenovą Špicę wczesnym rankiem. Nie tylko ze względu na światło, które o tej porze najpiękniej podkreśla szczyt Jalovca, ale też dlatego, że w środku dnia na płaskowyżu potrafi zrobić się tłoczno.

Jesienią, gdy modrzewie na zboczach robią się złote, ten szlak zamienia się w jeden z najczęściej fotografowanych zakątków Słowenii. Jeśli macie elastyczny termin wyjazdu, zdecydowanie warto to wykorzystać. Latem z kolei liczcie się z tym, że pogoda na tej wysokości potrafi zmienić się w ciągu kilkudziesięciu minut, więc nawet na tak krótką i łatwą trasę warto zabrać ze sobą kurtkę przeciwdeszczową. Miejscami, zwłaszcza wczesnym rankiem, macie też szansę spotkać świstaki albo kozice pasące się na zboczach.

Podsumowanie – czy warto wejść na Slemenovą Špicę?

Zdecydowanie tak. Slemenova Špica to jeden z tych szlaków, które polecamy właściwie każdemu, kto wybiera się w okolice Vršič. I tym, którzy szukają swojego pierwszego alpejskiego szczytu, i tym, którzy w górach byli już wiele razy, ale wciąż szukają miejsc, gdzie chce się usiąść i po prostu popatrzeć.

A jeśli planujecie dłuższą wyprawę po Słowenii, zajrzyjcie też do naszych pozostałych wpisów z tego regionu. To kraj, który krok po kroku odkrywamy z coraz większym zachwytem. A jak masz mało to kilka kilometrów dalej polecamy zobaczyć Źródło rzeki Soca.

Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *